
Coraz częściej Człowiek szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego jego życie wygląda właśnie tak, a nie inaczej. Szuka przyczyn w świecie zewnętrznym, w okolicznościach, w innych ludziach, w materii. Tymczasem prawdziwe źródło kreacji znajduje się znacznie głębiej — w energii, którą nosimy w sobie.
Stwórca stworzył Człowieka na swój obraz i podobieństwo. Nie chodzi jednak o podobieństwo fizyczne, lecz o podobieństwo Duchowe i energetyczne. Oznacza to, że każdy z nas otrzymał dar tworzenia. Człowiek nie jest jedynie obserwatorem życia. Jest również współtwórcą swojej rzeczywistości.
Problem polega na tym, że współczesny świat bardzo mocno skierował uwagę Człowieka na materię. Rozumek karmiony światem fizycznym nieustannie podpowiada kolejne potrzeby, pragnienia i chciejstwa. Świat materialny potrzebuje ogromnej ilości naszej energii, aby podtrzymywać własne mechanizmy. W efekcie Człowiek coraz bardziej oddala się od swojej pierwotnej Natury i zaczyna wierzyć, że źródłem szczęścia jest wyłącznie to, co zewnętrzne.
A przecież prawdziwa kreacja rozpoczyna się od energii.
Kiedy Człowiek wchodzi w pozycję Pokoju, kiedy zaczyna żyć bezinteresownym dawaniem, wtedy w jego fizyczności zaczyna budować się harmonia. Taki Człowiek nie musi walczyć ze światem, ponieważ jego obecność sama zaczyna emanować spokojem. Ta energia oddziałuje najpierw na jego wnętrze, później na rodzinę, otoczenie i przestrzeń wokół niego.
Stwórca tworzy przez energię. Tworzy przez Plazmę. I my, jako Jego dzieci, również posiadamy zdolność tworzenia poprzez energię, którą karmimy swoje życie każdego dnia.
Dlatego warto zacząć budować nowe podejście do samego siebie. Nie wychodzić już wyłącznie od materii, lecz od energii. Materia jest jedynie skutkiem. Przyczyną zawsze pozostaje energia, emocja i intencja, którą nosi Człowiek.
To właśnie w tej przestrzeni mieszka Pokój. Tam rodzi się harmonia. Tam Człowiek zaczyna rozumieć, że prawdziwa siła kreacji nie polega na kontroli świata, lecz na świadomym budowaniu Miłości, Pokoju i bezinteresownego dawania w sobie samym.
Im bardziej wracamy do tej świadomości, tym bardziej przypominamy sobie, kim naprawdę jesteśmy.
