
Uważność jest przeciwieństwem bezmyślności.
To cnota, która chroni nas przed popadnięciem w wir bezmyślnego, cywilizacyjnego świata.
Bo gdy tracimy uważność, stajemy się jak robociki — mechaniczni, odłączeni od swojej Duszy, od swojego prawdziwego istnienia.
A ta otchłań cywilizacji jest tak sprytna, że nawet nie dostrzegamy, kiedy już w niej jesteśmy.
Zatracamy się, przestajemy zadawać pytania.
Zaczynamy myśleć, że „tak musi być”, że „nie ma nic innego”, że „nic nie można zrobić”.
A przecież Człowiek jako dzieło Kreatora i Kreacji ma zdolność tworzenia wszystkiego, co jest pokojowe i pełne Miłości.
To właśnie uważność pozwala mu zachować tę wolność — wolność od manipulacji materialnego świata.
Stwórca tak zbudował Wszechświat, żeby każdy pokojowy Człowiek miał możliwość życia, rozwoju i duchowego wzrastania.
Aby Człowiek mógł się rozwijać duchowo, musi jednocześnie zadbać o swoje ekonomiczne zaplecze, które pozwoli mu funkcjonować fizycznie na tej planecie.
Dlatego wyjście do systemu bez uważności jest wielką pułapką.
Jest zagrożeniem dla każdego Człowieka, który chce żyć zgodnie z Planem Duszy, w Pokoju i Miłości.
Uważność nie jest tylko chwilową praktyką ani modnym słowem.
To głębokie, codzienne działanie.
To sposób patrzenia, słuchania, mówienia, a przede wszystkim — sposób bycia.
To świadome oddychanie, świadome wybory i świadome życie.
Uważność to brama do Wolności.
Wolności prawdziwej, która zaczyna się w sercu, a promieniuje na całe nasze istnienie.
