Pozwólmy sobie na refleksję

Usiądźmy wygodnie, wyciszmy umysł i zapytajmy: co otrzymałem w swoim życiu

– w ciele, w umyśle, w materii?

Czy jestem zdrowy?

Czy jestem spokojny?

Czy czuję spełnienie?

Każdy z nas niech odpowie szczerze, pamiętając: to, co dziś mam, sam zasiałem.

Jeśli budowałem Gniew – zbieram brak Pokoju w ciele i w myślach. Jeśli siałem Pokój – dziś jestem objęty Miłością Stwórcy i tak naprawdę niczego więcej nie potrzebuję.

To ważne, by podziękować samemu sobie: za wysiłek, za wybory, za lekcje, także te trudne. Bo nikt za nas nie żył, nikt nie przyniósł nam życia gotowego. Człowiek tworzy swoją przestrzeń decyzjami – świadomymi lub nie. Skoro więc coś nas uwiera, nie obwiniajmy świata. Zmieńmy ziarno, które siejemy każdego dnia.

Dziś przeprowadźmy prostą, ale głęboką analizę:

Czy moje ciało oddycha w Pokoju, czy w napięciu?

Czy mój umysł jest jasny, czy żyje porównaniem i lękiem?

Czy moja materia służy Duszy, czy zastępuje jej Głos?

Jeśli odpowiedź nie cieszy – zmieńmy nastawienie. Zrezygnujmy z tego, co nie karmi Duszy. Wejdźmy w przestrzeń, która przynosi radość, prostotę, ciszę. Niech każdy dzień zaczyna się krótkim powrotem do serca: kilka spokojnych oddechów, jedno zdanie wdzięczności, jedno życzliwe działanie. Tymi małymi ziarnami Człowiek przebudowuje swoje życie.

Dusza elewuje, gdy dajemy jej uwagę, Miłość i Pokój. A gdy Dusza prowadzi, ciało zdrowieje, umysł się rozjaśnia, a materia wraca na swoje miejsce – jako narzędzie, nie pan. Dziś wybieram świadomy siew.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry