
W dniu dzisiejszym zatrzymajmy się i zadajmy sobie jedno z najważniejszych pytań:
czy można kochać bardziej coś innego niż Tego, który nas stworzył?
Czy można kochać bardziej świat materialny niż Duszę Człowieka, która mieszka w nas jako cząstka Stwórcy?
Człowiek od wieków szuka Miłości, lecz często nie rozumie, czym ona naprawdę jest. Szuka jej w posiadaniu, w materialnym świecie, w chciejstwie i przekonaniu „należy mi się”. Roztrwaniamy swoją uwagę na świat fizyczności i coraz dalej odchodzimy od pierwotnego projektu Stwórcy — projektu Duchowego Człowieka.
A przecież Miłość nie została dana po to, aby posiadać.
Miłość została dana po to, aby nią być.
Dziś coraz więcej Istot Człowieczych zaczyna dostrzegać, jak głęboko zakotwiczyliśmy się w materializmie. Widzimy, jak trudno odejść od chciwości, potrzeby kontroli i przywiązania do fizycznego świata.
Jednak droga powrotu istnieje.
To droga do własnej Duszy.
Do tej cichej przestrzeni, która od zawsze jest w nas.
Dlatego dziś skierujmy swoją uwagę do Duszy Człowieka mieszkającej pomiędzy dwiema półkulami mózgowymi.
Usiądźmy spokojnie w swojej wewnętrznej przestrzeni.
Podejdźmy do niej bez oczekiwań i bez pośpiechu.
Nie prośmy.
Nie analizujmy.
Po prostu pobądźmy z nią chwilę sam na sam.
Pozwólmy sobie poczuć tę obecność.
Pozwólmy sobie przypomnieć, kim naprawdę jesteśmy.
Bo kiedy Człowiek zaczyna wracać do swojej Duszy, zaczyna również wracać do Miłości Stwórcy — tej pierwotnej, spokojnej i bezwarunkowej Miłości, która nie potrzebuje posiadać, aby istnieć.
