
Pomysły na życie rodzą się w nas. Mogą pochodzić z dwóch źródeł: z Duszy lub ze środowiska. Prawdziwe, właściwe pomysły płyną z Duszy, ale tylko wtedy, gdy jesteśmy spokojni i wyciszeni. Dusza mówi cicho, dlatego trzeba wejść w głąb siebie, by ją usłyszeć. To właśnie Dusza zna nasz Plan i prowadzi nas zgodnie z nim.
Drugim źródłem są pomysły z umysłu, czyli ze środowiska. One rodzą się w chaosie dnia codziennego. Człowiek dostosowuje się do grupy, działa jak inni, nawet nie wiedząc do końca dlaczego. Powtarza wzorce i nawyki, a później nazywa to wolnością. Lecz czy to naprawdę wolność? To raczej dyktando środowiska, które każe nam myśleć i działać według jego zasad.
Jest powiedzenie: „Z kim się przestajesz, takim się stajesz”. To ono najlepiej oddaje, jak działa środowisko. Wciąga nas w swój nurt, aż przestajemy odróżniać, co jest nasze, a co cudze.
Dlatego tak ważne jest pytanie: kim jestem i z kim się utożsamiam?
Czy jestem tylko trybikiem w machinie środowiska, czy jestem Duszą, która przyszła na ten świat z własnym zadaniem do wykonania?
Gdy zaczynam rozumieć, że jestem Duszą, a nie tylko częścią środowiska, wtedy to środowisko schodzi na dalszy plan. Na pierwszy plan wchodzi Zrozumienie siebie. I dopiero wtedy zaczynam żyć i działać z mądrości, z jaką przyszła moja Dusza.
Dzisiejszy dzień niech będzie czasem refleksji:
– Z kim ja się utożsamiam?
– Skąd czerpię swoje pomysły – z chaosu środowiska, czy z ciszy Duszy?
Bo odpowiedź na to pytanie pokazuje, kim naprawdę jestem. 🌿
Zachęcam do wypowiedzi w komentarzu.
