Pokora jako powrót do serca

Atrybuty Miłości, które Stwórca dał Człowiekowi poprzez Duszę Fizyczności, zobowiązują nas do ich stosowania w codziennym życiu.

Człowiek często odwraca się od nich plecami i zaczyna myśleć, że sam jest Bogiem. A przecież nie chodzi o to, aby Człowiek stawiał siebie w miejscu Stwórcy. Chodzi o zrozumienie pokory — czym ona jest i jaką ma wielką moc.

Pokora została w świecie fizyczno-materialnym wyśmiana. Nazwano ją słabością, uległością i czymś bezużytecznym. Ten świat zaczął wynosić na piedestał Człowieka silnego, wojowniczego, dominującego i nastawionego na zwycięstwo.

Spójrzmy jednak, dokąd doprowadziło takie rozumienie.

Wojny, głód, niewolnictwo, zabijanie dla czyjegoś kaprysu, cierpienie i choroby — to są owoce świata, który odszedł od pokory i atrybutów Miłości.

Wojownik żyje chwilą. Pokora prowadzi do życia wiecznego.

Wojownik doświadcza ciągłych wzlotów i upadków. Pokora przynosi spokojne, jednostajne trwanie przy tym, co prawdziwe.

Wojownik przechodzi od radości do smutku i od smutku do walki. Pokora buduje spokój.

Na każdego Człowieka przychodzi kiedyś czas refleksji. Czas zatrzymania. Czas powrotu do serca.

To od nas zależy, jak podejdziemy do atrybutów Miłości mieszkających w sercu. To od nas zależy, czy potraktujemy je jako dar Stwórcy, czy odwrócimy się od nich, wybierając drogę ego, dominacji i walki.

Rozważmy dziś, gdzie jesteśmy.

Jakie mamy zrozumienie pokory?

Czy widzimy w niej słabość, czy potężną siłę prowadzącą do Pokoju?

Bo prawdziwa pokora nie odbiera Człowiekowi wartości. Ona pozwala mu przypomnieć sobie, że jego wartość pochodzi od Stwórcy.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry