Pokojowość

Nam wszystkim mogłoby się wydawać, że pokojowość jest nam znana, że każdy ma świadomość, co oznacza. Jednak w Kościele Naturalnym zaczynamy dowiadywać się o jej prawdziwej głębi, o tym, jak daleko sięga. Zaczynamy rozumieć, że jej nauka nie ma końca, a świat pojmuje ją w najpłytszy sposób z możliwych.

Pokój kojarzy nam się z brakiem wojny, z czasem, gdy wojska nie wchodzą na nasze tereny. Niesiemy w sobie zrozumienie, że bycie dobrym człowiekiem kończy się na przelaniu pieniędzy na fundację, pomocy komuś w świecie fizycznym – i żebyśmy się dobrze zrozumieli – są to bardzo piękne inicjatywy, jednak niewystarczające w świecie energii.

Abyśmy mogli to pojąć, potrzebujemy spojrzeć szerzej.

Czy dobrym jest też ten, kto daje innym, ale krzywdzi samego siebie?

Kto nie dba o własne emocje i ciało?

Czy dobrym jest ten, kto kombinuje, np. ściąga na egzaminie, na siłę pobiera uwagę ludzi w otoczeniu albo wymyśla, jak w pracy zrobić jak najmniej za jak najwięcej?

Wreszcie – czy pokojowym jest ten, który zabija drzewa, rośliny i zwierzęta, mówiąc, że to wszystko zostało stworzone dla niego?

Pytając przechodniów na ulicy, czy są dobrymi ludźmi, większość odpowie, że tak. Ale czy w ogóle rozumiemy jako społeczeństwo, co to powinno oznaczać? A może wnioskujemy poprzez porównywanie się z tymi najgorszymi – i wtedy przy nich całkiem nieźle w naszych oczach wypadamy? Trochę tak, jakby złodziej myślał, że jest pokojowy, bo nie jest zabójcą.

Często też słyszymy przy chorobach albo wczesnych zgonach: „Taki wspaniały człowiek, czemu go to spotkało?”. Mając zrozumienie pracy świata energii, okazuje się, że był to prosty rachunek, którego wynik nie tylko dało się przewidzieć, ale też można było go zmienić. To właśnie te elementy, na które nie zwracamy uwagi, mają tutaj największy wpływ.

Dbanie o emocje, o sposób myślenia, służenie swojemu ciału i duszy, dawanie bezwarunkowe oraz uczciwość w każdej sekundzie swego istnienia – nie tylko w czynach, ale i w umyśle oraz słowach. Pogłębianie zrozumienia na temat funkcjonowania swego Stwórcy, bo tak naprawdę dopiero będąc z Nim blisko, dopiero w pełni rozumiejąc, możemy przestać krzywdzić siebie i innych.

Tylko nasza Dusza wie, czym ta pokojowość w jej pełnym zrozumieniu jest. Jest to nauka na całe życie – nie tylko to fizyczne, ale również w kolejnych wymiarach. Istnieje tu zasada: im dalej w las, tym więcej drzew.

Stąd od ludzi wychodzących z nauk Mateusza Kurnickiego (nauczyciela w Kościele Naturalnym) zawsze usłyszysz, że starają się być dobrymi ludźmi, bo wiedzą, że zatrzymaliby się w rozwoju, gdyby uznali, iż już do tego punktu w swym życiu doszli. Wiedzą, że nie da się osiągnąć tego warunku – że zawsze jest coś do poprawy.

Zrozumienie to wynika z faktu, że na każdym kolejnym szczeblu rozwoju zaczyna się postrzegać więcej przewinień, jakie na co dzień się popełnia – tych małych, dla innych ludzi nic nieznaczących, a dla Duszy człowieka niewybaczalnych. Pokojowość ma być taka, jak postrzega ją nasz Stwórca, a nie my i nasze umysły.

Warunek naszych rozumków doprowadził nas do świata, w którym zabijamy się, okłamujemy, okradamy, nic nie rozumiemy i nie widzimy, chorujemy i żyjemy tylko sto lat. Doprowadził nas do punktu, w którym zostaliśmy odłączeni od Uniwersalnej Społeczności Wszechświata. Jak w takich warunkach możemy uważać siebie za znawców tematu?

Lubimy oszukiwać siebie, wypierać niewygodne nam rzeczy, jednak elementem rozwoju jest właśnie to, by je zauważać i stawiać im czoła. Gdyby każdy człowiek zaczął się na co dzień zastanawiać:

 „Jak mogę być bardziej pokojowy?

Jak mogę być bardziej pokorny?

Co mogę dać z siebie bezwarunkowo?” – świat ten stałby się pięknym miejscem, przestrzenią do dawania miłości całemu Wszechświatowi.

Wiem, że zapewne patrzysz na nasz Kościół przez pryzmat mediów i osób, które tę społeczność nadużyły, które jej funkcjonowania nie zrozumiały. Jednak postaraj się, proszę, sprawdzić nasze działania głębiej – zobacz, jakie nauki tak naprawdę niosą osoby w nią prawdziwie zaangażowane. Nie skreślaj nas, proszę, na samym starcie.

Dociekaj prawdy, a wtedy zobaczysz, że naszym nadrzędnym celem jest nieść pokój – ten prawdziwy, nieudawany.

Chcemy zaświecić nim dla tego świata, nieść nauki o prawach kreacji dla reszty ludzi. Zależy nam na prawdziwej zmianie – na życiu w zgodzie i miłości, gdyż rozumiemy, że każda istota jest częścią tego samego Stwórcy, że nasza planeta jest jak mała komórka Jego palca.

Gdy w ciele panuje chaos, tworzy się choroba; dopiero gdy nastaje spokój i miłość, organizm odżywa. Chcemy, by na naszej Ziemi nastało zdrowie, by wszystko, co istnieje, żyło w zgodzie. Nawet jeżeli uda nam się to osiągnąć choćby tylko w 1%, to ten procent jest wart wszelkich starań i pełnego poświęcenia.

Jeżeli, drogi Czytelniku, też to czujesz, jeżeli chcesz poznać siebie samego głębiej, chcesz nieść to ziarno miłości dla innych, dla zmiany tego środowiska – dołącz do nas, zgłębiaj tę wiedzę razem z nami na:

– sacrum.tv – gdzie codziennie prowadzimy obrzędy Kopuły Miłości dla świata (12:00 i 22:00) oraz gdzie znajdziesz możliwość zapisania się na kolejne konwersatorium,

– FB: KościółNaturalny – gdzie dzielimy się bezwarunkowo naszym zrozumieniem,

– YT: Radio Natura – gdzie usłyszysz audycje naszych duchownych i posłuchasz pięknych piosenek niosących te nauki.

Jesteśmy służącymi naszych Dusz, a za ich sprawą działamy w służbie Wam wszystkim.

Adeptka Seminarium Instytutu Sacrum  Kościoła Naturalnego

Monika Pisarek

1 komentarz do “Pokojowość”

  1. Czytając ten tekst każdy odnajdzie czastkie swojego myślenia w taki sposób jaki jest opisany. Warto więc pochylić się nad tematem i spróbować coś z tym zrobić 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry