Najpierw poczujmy, potem zrozummy

Człowiek nauczył się najpierw rozumieć. Analizować, nazywać, tłumaczyć i układać wszystko w znane sobie opowieści. A przecież zanim pojawi się myśl, z Duszy płynie informacja.

Dlatego warto odwrócić kolejność.

Najpierw poczujmy.

Nie nazywając od razu tego poczucia. Nie oceniając go. Nie tłumacząc go natychmiast przez rozumek, który zna przede wszystkim opowieść z doświadczeń świata materii.

Bądźmy przez chwilę w tym poczuciu. Pozwólmy emocji przejść przez nasze wnętrze bez natychmiastowego oddawania jej rozumkowi. Zatrzymajmy się przy odczuciu, bo właśnie poprzez odczuwanie Dusza przekazuje fizyczności swoją wiedzę.

Dopiero później przychodzi czas na zrozumienie.

Niech jednak będzie to zrozumienie płynące nie tylko z rozumu materii, ale z rozumu Duszy. Z miejsca, w którym poczucie nie zostaje zagłuszone, lecz wysłuchane. Z miejsca, w którym emocja nie jest odrzucona, lecz rozpoznana jako informacja.

Właśnie z tego miejsca mogą narodzić się nasze właściwe, pokojowe myśli, słowa i czyny.

Najpierw Dusza.

Potem odczucie.

Potem zrozumienie.

A następnie życie, które niesiemy poprzez Pokój i Miłość.

Tak funkcjonuje rozumne dziecko Stwórcy — nie ucieka od poczucia, nie oddaje wszystkiego natychmiast analizie, ale pozwala Duszy przemówić pierwszej.

Bo kiedy najpierw czujemy, a dopiero potem rozumiemy, zaczynamy żyć bliżej prawdy, którą Stwórca zapisał w naszym wnętrzu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry