Latarnia czy rozbitek?

Zastanówmy się dziś, kim chcemy być na tej planecie. Czy chcemy być wysłannikami Stwórcy, niosącymi Pokój, Miłość i dobro, czy może cieniem własnych dni, zagubionym wśród własnych myśli, słów i czynów?

Każdy Człowiek każdego dnia dokonuje wyborów. To one budują kierunek jego życia. Jeżeli przez nasze myśli, słowa i działania Dusza doświadcza smutku, cierpienia i oddalenia od swojej Natury, warto zadać sobie pytanie: dokąd naprawdę zmierzamy?

Nie przyszliśmy tutaj po to, aby błąkać się bez celu.

Przyszliśmy, aby świecić Miłością.

Tak jak latarnia morska wskazuje drogę rozbitkowi zagubionemu pośród wzburzonych fal, tak również Człowiek może stać się światłem dla innych. Każda latarnia niesie dobrą nowinę. Mówi zagubionemu żeglarzowi, że istnieje bezpieczny brzeg, że można opuścić burzliwe morze i odnaleźć spokojną przystań.

Podobnie jest z naszym życiem.

Możemy przez całe życie pozostawać w pozycji rozbitka, dryfując pomiędzy lękiem, zagubieniem i niepewnością. Możemy również podjąć inną decyzję — stać się latarnią, która swoim przykładem, spokojem i Miłością wskazuje drogę innym.

Świat potrzebuje dziś więcej światła, a mniej cieni.

Potrzebuje Człowieków, którzy nie tylko mówią o Miłości, ale żyją nią każdego dnia. Potrzebuje tych, którzy budują Pokój w swoich myślach, słowach i czynach, stając się drogowskazem dla tych, którzy jeszcze szukają swojej drogi.

Bezpieczną przystanią jest Stwórca.

To ku Niemu prowadzi każda prawdziwa latarnia. Nie przez nakazy, nie przez lęk, lecz przez własny przykład, dobroć i świadome życie.

Dlatego niech dzisiejszy dzień stanie się chwilą refleksji.

Kim jestem?

Rozbitkiem zagubionym pośród fal własnych emocji i świata materii?

Czy może latarnią, która niesie światło, Pokój i Miłość wszystkim, których spotyka na swojej drodze?

Niech odpowiedź na to pytanie stanie się misją nie tylko dnia dzisiejszego, ale każdego następnego dnia naszego życia.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry