
Każdy z nas musi kiedyś zatrzymać się i zadać sobie pytanie: kim jestem jako Dziecko Stwórcy?
Nie chodzi o to, co dzieje się naokoło nas, bo wszystko, co nas otacza, jest tylko środowiskiem, w którym wzrastamy. Najważniejsze jest to, kim jestem w swoim wnętrzu i z kim się utożsamiam.
Czy idę drogą Miłości i Pokoju, czy może podążam za czymś innym? A jeśli wybieram inaczej – komu służę?
Każdy, kto poprzez Miłość buduje Pokój, służy Stwórcy, bo Stwórca jest Pokojem. Kierując się Pokojem, rozsiewamy go – na tej pięknej Planecie, wśród innych Człowieków i w samych sobie. Nawet nasze ciało jest środowiskiem, w którym Pokój albo chaos mogą zamieszkać.
Jeżeli żyję Pokojem, moje życie nabiera harmonii – wszystko w nim płynie w jednym rytmie, wszystko zmierza do spokoju i zrozumienia. Dzisiejszy dzień może stać się chwilą refleksji nad sobą samym, nad tym, czy jestem naprawdę Pokojowym Dzieckiem Stwórcy.
Czy moje czyny, myśli i słowa zaczynają się Pokojem i Pokojem się kończą? Czy wnoszę harmonię w życie swoje i innych? To pytanie, na które każdy z nas odpowiada sam – ale odpowiedź wymaga odwagi, prawdy i otwartego serca.
Dzisiejszy dzień niech będzie przestrzenią zrozumienia, a zrozumienie – początkiem działania. Bo wiedza bez praktyki pozostaje tylko słowem. Pokój zaczyna się we mnie.
