Kim dla nas jest Serce?

Dla jednych Serce jest tylko pompą.

Dla innych – kawałkiem mięsa, elementem biologii, który ma działać poprawnie.

Są też tacy, którzy po prostu żyją, nie zadając sobie żadnych pytań. Serce bije, więc „jest w porządku”.

A przecież każdy z nas ma swoje Serce.

I każdy z nas mógłby zapytać: kim ono dla mnie jest naprawdę?

Czy mamy z nim relację?

A jeśli tak – jaka ona jest?

Większość ludzi zauważa Serce dopiero wtedy, gdy boli. Gdy pojawia się ucisk, niepokój, przyspieszony rytm. Traktujemy je wtedy jak sygnał awarii, jak ostrzeżenie organizmu. Rzadko jednak pytamy, co Serce próbuje nam powiedzieć i jak ono przeżywa to, co dzieje się w naszym życiu.

Relacja z Sercem nie polega na obserwowaniu objawów.

Relacja z Sercem zaczyna się wtedy, gdy jesteśmy z nim świadomie.

Nie wtedy, gdy „coś się dzieje”, ale wtedy, gdy naprawdę czujemy, jak Serce odbiera nasze myśli, decyzje, emocje i działania. Gdy przestajemy je ignorować, zagłuszać lub zmuszać do wytrzymywania kolejnych napięć. Gdy zaczynamy słuchać.

Ile razy dziennie kontaktujemy się ze swoim Sercem świadomie?

Nie z lęku. Nie z potrzeby kontroli.

Z uważności.

Praca z Sercem nie jest dodatkiem do życia. Jest naszym zadaniem. To właśnie poprzez to zadanie zaczynamy rozumieć porządek świata – nie ten narzucony z zewnątrz, ale ten prawdziwy, wewnętrzny. Porządek, który nie opiera się na presji, rywalizacji czy przetrwaniu, lecz na zgodności z tym, co w nas żywe i prawdziwe.

Serce nie zna chaosu dla samego chaosu.

Serce zna porządek, który buduje Pokój.

Kiedy jesteśmy z nim w relacji, zaczynamy odróżniać to, co nas rozwija, od tego, co nas niszczy. Zaczynamy czuć, kiedy coś jest wbrew nam, a kiedy w zgodzie z nami. Nie na poziomie opinii czy przekonań, lecz na poziomie doświadczenia.

To właśnie w tej relacji Dusza może się realnie rozwijać.

Nie przez walkę.

Nie przez cierpienie.

Lecz przez pokojowe doświadczanie życia.

Serce nie jest tylko organem.

Jest miejscem, w którym uczymy się żyć w zgodzie z prawami kreacji,

porządku, który prowadzi do Pokoju.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry