
Wszyscy mówią, że chcą Pokoju. Człowiek lubi mówić o Pokoju. Ale warto spojrzeć uczciwie: co Człowiek realnie robi dla Pokoju – w myślach, słowach i czynach?
Stwórca zbudował Człowieka po to, aby budował energię Pokoju. A jednak od tysięcy lat widzimy ten sam schemat: powstają społeczności, ruchy, wspólnoty, które „chcą dobra”, a na końcu często pojawia się konflikt i wojna. Dlaczego? Bo w budowaniu społeczności zbyt często liczy się ilość, a nie jakość. Pokój nie rodzi się z liczby Człowieków. Pokój rodzi się z jakości Człowieka.
Jeśli chcemy budować społeczność Pokoju, musimy najpierw zrozumieć, czym Pokój jest naprawdę. Pokój to nie hasło i nie chwilowy brak kłótni. Pokój to decyzja, że nie dokładam chaosu. Że nie buduję na podziale, rywalizacji i udowadnianiu. Że wybieram Miłość płynącą z Serca, a nie reakcję płynącą z lęku.
I co z tymi, którzy są gotowi? Z obudzonymi dla Pokoju? Oni nie mają walczyć o Pokój narzędziami wojny. Oni mają zacząć żyć w jakości Pokoju tu i teraz – w relacjach, w intencji, w codziennych wyborach. Bo dopóki nie nauczymy się budować społeczności Pokoju, dopóty Pokój nie zaistnieje realnie na tej planecie. A misją Człowieka jest właśnie to: budować Pokój.
