Kiedy buduję Pokój

Pokój to nie stan narzucony z zewnątrz. Pokój to proces, który zaczyna się wewnątrz każdego człowieka. Buduję Pokój wtedy, gdy potrafię zaprowadzić harmonię w swoim ciele — gdy moje ciało jest wolne od chorób, a każda jego komórka funkcjonuje w spokoju. To właśnie wtedy Wola, poprzez umysł, rozum i myśli, staje się narzędziem Pokoju.

Prawdziwy Pokój rodzi się także w relacji między duszą fizyczności a duszą człowieka. Kiedy fizyczność nie wymusza, nie narzuca, lecz karmi i wspiera duszę fizyczności — pojawia się równowaga.

Pokój jest między duszą fizyczności a duszą człowieka zaprowadzony przez brak wymuszania na duszy fizyczności przez fizyczność. Fizyczność, która karmi duszę fizyczności, a nie tylko bierze. To miłość staje się językiem tej relacji. Człowiek, który miłuje swoją duszę w każdym słowie, czynie i myśli, staje się budowniczym rzeczywistego Pokoju na tej pięknej planecie.

Naszym podstawowym obowiązkiem jako istot żyjących na Ziemi nie jest zdobywanie, walka czy przetrwanie — ale budowanie Pokoju i Miłości. Wszystko inne, każdy czyn odciągający nas od tej misji, jest działaniem przeciwko swojemu Stwórcy.

Co najważniejsze — to nie zbiorowość, lecz każdy człowiek indywidualnie ponosi odpowiedzialność za budowę Pokoju i Miłości. Każdy z nas stworzył własne środowisko do realizacji siebie — i to właśnie w tym środowisku ma wzrastać Pokój.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry