
W dniu dzisiejszym warto zadać sobie pytanie, które brzmi prosto, a dotyka całego kierunku życia: jaki styl życia prowadzę jako Człowiek, jako Dziecko Stwórcy? Bo jeśli Człowiek jest cząstką stworzenia, jeśli w Człowieku jest Dusza — cząstka Stwórcy — to styl życia nie jest tylko zbiorem nawyków. Styl życia jest świadectwem tego, jakimi prawami się kieruję, jaką drogę wybieram i komu w sobie daję prowadzenie: Duszy czy środowiskowemu rozumowaniu.
Dziecko Stwórcy prowadzi styl życia Stwórcy. Co to znaczy? To znaczy, że Człowiek kieruje się prawem i drogą według zrozumienia Stwórcy. Nie według tego, co akurat wygodne. Nie według tego, co chwilowo daje korzyść. Nie według tego, co jest modne lub akceptowane w środowisku. Lecz według tego, co buduje Pokój. Według tego, co jest Miłością. Według tego, co nie oddziela, ale łączy. Według tego, co podnosi jakość Człowieka i świata, w którym żyje.
Stwórca dał Człowiekowi cząstkę siebie — Duszę — aby na bazie Pokoju, poprzez Miłość, siać na tej planecie Miłość i Pokój. To jest sens istnienia Duszy w fizyczności: aby Dusza poprzez Człowieka mogła się realizować. Aby nie była uwięziona w słowach, teoriach i pragnieniach, ale aby stała się życiem, wyborem, działaniem, postawą. Pytanie brzmi: Czy ja to robię?
Bo Człowiek może mówić o Pokoju, a w codzienności zasilać chaos. Może mówić o Miłości, a w relacjach wybierać kontrolę, ocenę i walkę o rację. Może deklarować wartości, a w praktyce wstydzić się o nich mówić, jakby były czymś naiwno-dziecięcym. A jeśli Człowiek wstydzi się mówić o wartościach Stwórcy, to znaczy, że środowisko stało się dla niego ważniejsze niż Dusza. Że bardziej boi się oceny Człowieka niż oddalenia od własnej prawdy. Wtedy styl życia przestaje być drogą Stwórcy, a zaczyna być drogą kompromisu.
Widać to szczególnie w tym, jak Człowiek podchodzi do problemów. Jeśli całe życie polega na gaszeniu pożarów, na kłopotach i ich rozwiązywaniu, na ciągłym wybieraniu „mniejszego zła”, to warto zapytać: skąd się bierze ten stan? Czy to naprawdę jedyna droga? Bo styl życia Dziecka Stwórcy nie polega na wybieraniu mniejszego zła. Styl życia Dziecka Stwórcy polega na budowaniu Pokoju — nawet wtedy, gdy świat próbuje wciągnąć Człowieka w reakcję, w pośpiech, w osądzanie, w walkę.
Jeżeli Dusza, Stwórca, Miłość i pokora nie są podstawowymi wartościami, którymi w każdej sekundzie życia się kieruję, to jakim stylem życia się kieruję jako Człowiek? Co naprawdę wyznaję w codzienności? Co wybieram— słowa czy czyny? Wygoda czy prawda? Presja środowiska czy głos Duszy? Bo styl życia widać nie w deklaracjach, ale w tym, co Człowiek robi, gdy nikt nie patrzy. W tym, jak mówi do bliskich. Jak reaguje w napięciu. Jak traktuje swoje Ciało — Świątynię Duszy. Jak podejmuje decyzje, gdy trzeba wybrać między Miłością a udowodnieniem racji.
To samo pytanie dotyczy całej ludzkości. Jakim stylem życia jako ludzkość tak naprawdę się kierujemy? Czy budujemy społeczność Pokoju, czy tylko mówimy o Pokoju, a żyjemy w systemie, który karmi konflikt? Czy uczymy dzieci Miłości, czy uczymy je rywalizacji i strachu? Czy budujemy relacje oparte na prawdzie i szacunku, czy budujemy je na interesie i kontroli? Jeśli odpowiedź nie jest jasna, to znaczy, że potrzebujemy powrotu do prostoty. Do tego, co w Człowieku prawdziwe.
Niech to będzie naszą refleksją dnia dzisiejszego. Nie po to, by się osądzać, lecz po to, by zobaczyć kierunek. Bo każdy dzień jest miejscem wyboru: mogę zasilać środowiskowy chaos albo mogę zasilać Pokój. Mogę karmić w sobie brak albo mogę karmić Miłość. Mogę wstydzić się wartości Stwórcy albo mogę zacząć nimi żyć. A gdy Człowiek zaczyna żyć drogą Stwórcy, Dusza to rozpoznaje. I odpowiada spokojem.
