
Przyjrzyjmy się dziś, jaką świątynię tworzymy dla Duszy. Jakim miejscem jesteśmy dla tej cząstki Stwórcy, która mieszka w nas.
Każdy Człowiek jest świątynią. Nie z kamienia, drewna czy cegieł, lecz żywą przestrzenią, w której obecna jest Dusza Człowieka. To właśnie ona wnosi życie, świadomość i zdolność odczuwania Miłości.
Warto więc zadać sobie pytanie: jak podchodzimy do tej świątyni?
Czy dbamy o nią każdego dnia? Czy tworzymy warunki, w których Dusza może realizować swoją misję? Czy może nadwyrężamy ją, oddalając się od tego, co płynie z Miłości, Pokoju i harmonii, w imię chwilowych zachcianek świata fizycznego?
Każdy z nas każdego dnia buduje przestrzeń wokół siebie. Buduje ją swoimi myślami, słowami i czynami. To właśnie z nich powstaje atmosfera, w której żyje nasza Dusza i nasza fizyczność.
Dlatego warto przyjrzeć się pewnej szczególnej Trójcy obecnej w życiu Człowieka.
Czy pielęgnujemy Miłość, która płynie z serca?
Czy odwzajemniamy Pokój, który płynie od Duszy Człowieka – cząstki Stwórcy obecnej w nas?
Czy z Miłości i Pokoju budujemy spokój naszej fizyczności?
Kiedy te trzy elementy pozostają w równowadze, Człowiek zaczyna doświadczać harmonii. Jego życie staje się bardziej świadome, spokojniejsze i bliższe Naturze, z którą został stworzony.
Dzisiejszy dzień niech będzie czasem refleksji nad tym, jaką świątynię tworzymy dla własnej Duszy. Niech będzie badaniem samego siebie, swoich decyzji i kierunku, w którym podążamy.
A wnioski, które z tej refleksji wypłyną, niech staną się działaniem wdrożonym w życie. Bo prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy zrozumienie zamieniamy w codzienną praktykę.
