Jaką Miłością obdarowujemy?

Rozważmy dziś, jaką Miłością obdarowujemy.

Czy jest to Miłość płynąca ze spokoju? Czy Miłość, w której ukryta jest złość? A może Miłość wypływająca z oczekiwań, potrzeby uznania albo chęci otrzymania czegoś w zamian?

To bardzo ważne pytanie, ponieważ najistotniejsze jest nie tylko to, że mówimy o Miłości, ale skąd ta Miłość wypływa.

Źródło Miłości decyduje o jakości zrozumienia, które budujemy.

Jeżeli Miłość wypływa z rozumku, oczekiwań lub emocji niezrównoważonych, wtedy zrozumienie również zostaje tym zabarwione. Może wydawać się dobre, ale nie niesie czystej siły Duszy. Nie prowadzi do prawdziwego dawania.

Dlatego najpierw zbudujmy Miłość do całego Stworzenia. Do życia, do Natury, do drugiego Człowieka, do wszystkiego, co istnieje na tej planecie.

Następnie skierujmy Miłość do Duszy Fizyczności wszystkiego, co Człowiek tworzy i z czym się spotyka. Niech ta Miłość będzie szczera, spokojna i wolna od oczekiwań.

Dopiero wtedy przejdźmy do zrozumienia.

Przyjrzyjmy się, jakie zrozumienie wypracowaliśmy. Z czego ono powstało? Czy płynie z Duszy, czy z rozumku? Czy jest wynikiem Miłości, czy jedynie myśli, która chce coś nazwać i ocenić?

Jeżeli obdarujemy nasze zrozumienie rozumkową Miłością, można powiedzieć, że tak naprawdę nic nie daliśmy. Bo prawdziwe dawanie zaczyna się wtedy, gdy pozostaje z nami Dusza, Miłość i czyste zrozumienie.

Wtedy następuje właściwe dawanie właściwej Miłości.

Nie z obowiązku.

Nie z oczekiwania.

Nie ze złości.

Nie z lęku.

Lecz z Duszy, która wie, że Miłość jest jej naturalnym sposobem istnienia.

Wypraktykujmy to dzisiejszego dnia całym naszym Jestestwem. Zobaczmy, jaką Miłością obdarowujemy siebie, drugiego Człowieka i całe Stworzenie.

Niech nasze dawanie będzie spokojne, szczere i świadome.

Bo dopiero wtedy Miłość naprawdę buduje zrozumienie.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry