
Człowiek młody nie od razu czuje potrzebę zrozumienia energii życia. Od tego ma rodziców, którzy powinni mu pokazać, jak dbać o Duszę – swoją życiową energię. Lecz przychodzi moment, w którym każdy z nas sam musi przejąć odpowiedzialność: uczyć się troski o Duszę i wzmacniać ją w każdym miejscu, w każdej chwili.
A co, jeśli rodzice nie nauczyli nas tego? Wtedy Człowiek idzie przez świat nie wiedząc, kim jest. A kiedy nie rozumie siebie, każdy napotkany – system, szkoła, sytuacje i ludzie – zaczynają go formować na swój sposób. Człowiek staje się kształtowany przez innych, zamiast przez własną Duszę.
Nauki Kościoła Naturalnego uczą, że prawdziwe formowanie płynie od Duszy, czyli od kreacji, od Praw Stwórcy. To one prowadzą Człowieka przez zrozumienie Pokoju i Miłości. Kiedy Człowiek wchodzi w tę naukę, czuje się pełen, niczego mu nie brakuje. Odkrywa swoje Człowieczeństwo i godność – a godność nie jest z materii, lecz z Ducha. To głębokie poczucie dbania o swoją życiową energię.
Czy ktoś nas tego uczył? Czy rodzice pokazali nam, jak wzmacniać Duszę? Najczęściej uczono nas pacierzy, modlitw, próśb – ale nie tego, jak naprawdę pielęgnować swoją energię życia. Dlatego dziś nadszedł czas, byśmy sami o siebie zadbali.
Mamy już wiedzę, jak wzmacniać Duszę. Zatem dajmy sobie Miłość, dajmy sobie Pokój na Prawach Stwórcy. Dajmy to swojemu sercu, Duszy Fizyczności i Duszy Człowieka. Niech dzisiejszy dzień będzie dniem dawania – sobie i swojej Duszy.
