
Człowiek jako dzieło Stwórcy jest Miłością. Każdy z nas jest tą Miłością – jest jej przejawem, jej Źródłem i jej kontynuacją. Ale dziś musimy zadać sobie pytanie:
Czy tę Miłość naprawdę wdrażamy w nasze życie?
Nauczyliśmy się wypowiadać słowo „kocham”, lecz z czasem utraciło ono swoją Świętość. Powtarzamy je często, bez głębokiego zrozumienia, bez świadomości, jak wielką moc niesie. W tym chaosie słowo „kocham” straciło swoją pierwotną energię – nie dlatego, że Miłość osłabła, lecz dlatego, że nasze zrozumienie Miłości spłyciło się.
Przyszliśmy na tę Piękną Planetę, aby tę Miłość wdrażać w życie – w każdą myśl, słowo i czyn. To jest nasza misja, nasze zadanie, nasz dar. Wszystkie inne emocje, które znamy, są tylko reakcjami środowiska, wyuczonymi schematami, które przysłaniają prawdę o nas.
Miłość jest tym, kim jesteśmy.
Miłość jest tym, co mamy siać – w każdym słowie, w każdej myśli, w każdym działaniu. To, co dajesz, wraca do Ciebie. Jak dajesz, tak dostajesz. To jest Prawo Stwórcy.
Zapytajmy siebie:
Jak kocham siebie?
Czy w ogóle miłuję siebie – nie tylko w słowach, ale w każdym czynie i wyborze?
Czy rozróżniam „kocham” od „miłuję” i od samej Miłości?
Czy moja codzienność jest jej przejawem?
Słowa same w sobie nie mają mocy – to my nadajemy im znaczenie. Dlatego ważne jest, aby zrozumieć, kim jestem:
Czy jestem tylko materią?
Czy jestem jedynie fizycznością?
Czy jestem Duszą – Cząstką Światła Stwórcy?
To od naszego zrozumienia zależy, jakimi myślami, słowami i uczynkami podpisujemy się w Księdze Życia. Miłość jest naszym kluczem, naszą drogą i naszym prawdziwym Domem.
Zatrzymaj się dziś i poczuj Miłość, którą jesteś.
Ona jest w Tobie od zawsze – czeka tylko, aż zaczniesz nią żyć.
