
Codziennie biegamy. Robimy tysiące czynności, podejmujemy dziesiątki, a może setki decyzji. Wydaje się, że wszystko to jest naturalną częścią naszego życia. Ale czy w tym pędzie zatrzymujemy się choć na chwilę, by zadać sobie pytanie: Ile czasu poświęcam sobie — jako Duszy?
Czy w ogóle się z nią identyfikuję? Czy potrafię poczuć, że jestem Duszą, a nie tylko ciałem wykonującym polecenia umysłu?
Każda decyzja, każdy ruch, każda myśl — mają wpływ nie tylko na nasze otoczenie, ale także na naszą Duszę Fizyczności, na nasze komórki, na całe wewnętrzne życie naszego organizmu. Wszystko to przenika także w przestrzeń planety, w subtelny wymiar, którego często nie dostrzegamy.
Zastanówmy się, jak często patrzymy na nasze decyzje z tej głębszej perspektywy.
Jak często zadajemy sobie pytanie: „Jaki wpływ ta decyzja będzie miała na moją Duszę? Na moje komórki? Na życie moich organów? Na moje prawdziwe, wewnętrzne życie?”
Nie chodzi tu o wielkie, spektakularne zmiany. Chodzi o małe, codzienne gesty zauważenia — momenty, w których wybieramy świadomie Pokój i Miłość.
Zadanie sobie pytania;
ile czasu naprawdę poświęcam dziennie na zauważenie mojej Duszy?
Moich komórek? Życia, które we mnie pulsuje?
Niech ta myśl stanie się początkiem nowego spojrzenia na siebie — jako na pełnię stworzoną przez Stwórcę. Pełnię, która może nieść Pokój i Miłość nie tylko na zewnątrz, ale przede wszystkim w swoim własnym wnętrzu.
