Etos dawania – zapomniany klucz do szczęścia Człowieka

Etos to sposób postępowania. To nie hasło ani idea, lecz codzienna praktyka, według której Człowiek podejmuje decyzje, buduje relacje i odnosi się do siebie samego. W świecie obecnego systemu etos coraz częściej został zastąpiony jednym prostym komunikatem: należy mi się. Należy mi się komfort, bezpieczeństwo, uwaga, uznanie, miłość. Należy mi się, bo żyję. Należy mi się, bo inni mają.

Ale czy kiedykolwiek zadaliśmy sobie pytanie, skąd bierze się takie postępowanie?

Człowiek nie chce być sam. To jedna z najgłębszych prawd o naszej naturze. Paradoks polega na tym, że nigdy wcześniej nie mieliśmy tylu możliwości kontaktu, a jednocześnie nigdy wcześniej samotność nie była tak powszechna. Człowiek siedzi w tłumie, w internecie, wśród ludzi, a w środku czuje pustkę. Czuje, że czegoś brakuje – mimo że materialnie „wszystko się zgadza”.

Żyjemy w luksusie, o jakim wcześniejsze pokolenia mogły tylko marzyć. Jest ciepło. Nie ma głodu. Półki w sklepach się uginają. Internet daje dostęp do niemal całej wiedzy świata. Ten materialno-fizyczny świat spełnił swoje zadanie. Zapewnił warunki. I co dalej?

Dlaczego więc Człowiek nie jest szczęśliwy?

Być może dlatego, że szczęście nie mieszka tam, gdzie nauczyliśmy się go szukać. Nie mieszka w posiadaniu. Nie mieszka w braniu. Nie mieszka w świecie zewnętrznym. Szczęście mieszka w nas – w Sercu, w Duszy, w relacji, jaką mamy z samym sobą.

Przez lata uczono nas, jak brać: jak się zabezpieczać, jak gromadzić, jak walczyć o swoje. Rzadko natomiast uczono nas, jak dawać. A jeszcze rzadziej – jak dawać Sobie?

Nie chodzi o dawanie światu, który i tak nie potrafi się nasycić. Chodzi o dawanie temu, co w nas żywe. O karmienie Serca miłością, a nie oczekiwaniami. O wspieranie Duszy pokojowymi myślami, słowami i czynami. O uważność wobec ciała – wątroby, mózgu, nerek i wszystkich organów, które są nośnikami doświadczeń Duszy w fizyczności.

Etos pokojowości nie polega na rezygnacji z siebie. Przeciwnie – polega na powrocie do Siebie. Na zrozumieniu, że prawdziwe spełnienie rodzi się wtedy, gdy Człowiek zaczyna dawać z miejsca wewnętrznej obfitości, a nie z lęku przed brakiem. Gdy przestaje oczekiwać, że świat wypełni jego pustkę, i zaczyna sam być źródłem pokoju.

Każdego dnia, w każdej chwili, mamy możliwość wyboru. Możemy karmić w sobie brak albo możemy karmić miłość. Możemy wzmacniać samotność albo budować relację z własną Duszą. Możemy brać – albo zacząć dawać.

I właśnie w tym dawaniu, cichym i pozbawionym patosu, Człowiek spotyka to, czego tak długo szukał na zewnątrz. Spotyka radość płynącą z bycia. Spotyka miłość, która nie żąda. Spotyka siebie.

A Dusza to rozpoznaje.
I odpowiada spokojem.

1 komentarz do “Etos dawania – zapomniany klucz do szczęścia Człowieka”

  1. Kolejne przypomnienie, że zamiast ciągle czegoś oczekiwać od świata – warto dawać dobro sobie i innym. Wtedy w Sercu robi się spokojniej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry