
Zastanówmy się dziś, czy naprawdę rozumiemy różnicę między czuciem a myślami. Człowiek jest częścią Stwórcy, nazwaną Duszą. A Dusza to czucie — czucie prosto z Serca. Życie to czucie. Człowiek to czucie. Kiedy czujemy z Serca, jesteśmy na swojej drodze.
Czucie to „ja” jako Dusza.
Czucie to świadomość, która pamięta, po co przyszła i co ma robić.
Czucie to moje jestestwo — czyste, nienaruszone, zgodne ze Stwórcą.
Myśli natomiast należą do świata zewnętrznego.
To materialne, fizyczne zrozumienie, które powstaje z tego, co nie jest nasze.
Myśli przychodzą z doświadczeń innych ludzi: z rodu, z społeczności, z kraju, z całej planety.
Myśli to również historia — pełna bólu, cierpienia, radości, złości.
Wszystkie te myśli są „cudze”, niosą w sobie przeszłość, a nie prawdę Duszy.
Dlatego warto zapytać siebie:
Kim jestem? Historią? Czy Duszą?
Dusza to czysta energia Pokoju i Miłości.
To Źródło, z którego wyszliśmy.
To z Duszy płynie prawdziwe czucie — nasz kierunek, nasza mądrość, nasze prowadzenie.
Pilnujmy czucia.
Bo to ono tworzy człowieka zgodnego ze Stwórcą, a nie historia, nie cudze myśli, nie to, co niesie świat zewnętrzny.
Wracajmy zawsze do czucia.
Bo tam jesteśmy naprawdę sobą.
