
Człowiek mówi, że korzysta ze swoich doświadczeń. Że analizuje przeszłość, wyciąga wnioski, dojrzewa. Nawet fizyczny, logiczny umysł podpowiada, że jeśli coś nie działa, należy to zmienić. A jednak wielu z nas powtarza wciąż te same schematy. Te same reakcje. Te same błędy. Te same relacje.
Dlaczego?
Być może dlatego, że nie wyciągamy prawdziwych wniosków. A może wyciągamy je tylko na poziomie rozumu, ale nie pozwalamy, aby dotknęły głębiej. Nie chcemy uczyć się z własnych doświadczeń, bo nie ufamy sobie. A gdy Człowiek nie ufa sobie, zaczyna wierzyć, że ktoś inny wie lepiej. Że ktoś inny ma gotowe rozwiązanie. Że odpowiedź zawsze jest na zewnątrz.
W ten sposób Człowiek oddala się od siebie. Oddala się od swojej Duszy. Odsuwa ją na bok, jakby była zbyt cicha, zbyt subtelna, by mogła prowadzić. A przecież brak zaufania do siebie jest w istocie brakiem zaufania do własnej Duszy.
Dusza wie. Wie, co jest dla nas dobre. Wie, które decyzje prowadzą do Pokoju, a które do chaosu. Gdybyśmy jej słuchali, bylibyśmy spokojniejsi. Bezpieczniejsi w swoich wyborach. Mniej zależni od opinii świata. Bardziej pełni Miłości do siebie i innych.
Powtarzanie tych samych zdarzeń nie jest karą. Jest informacją. Jest zaproszeniem do zatrzymania się i zadania pytania: czego jeszcze nie chcę zobaczyć? Czego nie chcę przyjąć jako lekcji?
Może dzisiejszy dzień jest właśnie po to, aby przywrócić zaufanie do własnej Duszy. Aby przestać biec za cudzymi rozwiązaniami i zacząć słuchać wewnętrznego prowadzenia. Niech zaufanie do siebie stanie się refleksją tego dnia. Bo tam, gdzie wraca zaufanie do Duszy, tam kończy się powtarzanie tych samych błędów — a zaczyna świadome życie.
