
Czy jestem w stanie dać sobie Miłość?
Nie chodzi tu o miłość zrozumianą przez pryzmat umysłu, nie przez logikę, nie przez analizę ani intelektualne zrozumienie. Chodzi o Miłość z serca – Miłość płynącą z głębi Duszy Człowieka.
To właśnie ona jest najczystszą formą Miłości – ta, która nie oczekuje, nie kalkuluje, nie warunkuje. Ta, która po prostu jest.
Czy jako Człowiek, jako Istota obdarzona Duszą, jestem gotowy, gotowa, aby dać ją sobie?
Czy potrafię pokochać siebie taką, jaką jestem? Takiego, jakim jestem?
Nie dlatego, że coś zrobiłem, osiągnąłem, zasłużyłem. Ale po prostu dlatego, że jestem.
Czy potrafię dać sobie spełnienie, zadowolenie, poczucie głębokiej obecności z samym sobą?
Dusza każdego Człowieka czeka na tę Miłość.
Czeka latami, czasem całe życie, aż Człowiek się zatrzyma i powie:
„To ja mam Miłość. To ja ją daję. Nie czekam już na nią z zewnątrz.”
Bo prawdziwa Miłość nie przychodzi z zewnętrznego świata.
Prawdziwa Miłość przychodzi z naszego wnętrza.
Z naszej Duszy, z naszego serca, z naszej głębokiej gotowości, by w końcu siebie uznać, przyjąć, pokochać.
To jest Miłość, którą Stwórca zasiał w nas od początku.
Miłość, którą możemy dziś rozpoznać.
Miłość, którą możemy dziś wybrać.
Dla siebie. I przez to – dla całego świata.
