Czy jesteśmy gotowi być sługami swojej Duszy?

Słowo „sługa” budzi w Człowieku opór. Kojarzy się z poddaństwem, utratą wolności, podporządkowaniem. A jednak, jeśli spojrzymy głębiej, zobaczymy, że każdy Człowiek komuś lub czemuś służy. Pytanie brzmi: komu?

Czy jesteśmy gotowi być sługami swojej Duszy?

Aby służyć Duszy, trzeba spełnić jej wymogi. Dusza nie realizuje się przez ambicję, lęk ani walkę o przewagę. Dusza realizuje się poprzez Pokój i Miłość. Poprzez nasze myśli, słowa i czyny sieje Pokój na tej planecie. Tak wypełnia swoją misję. Tak realizuje Plan Stwórcy w fizyczności.

Przyszliśmy tu nie po to, by jedynie przetrwać. Nie po to, by gromadzić, rywalizować czy udowadniać swoją wartość. Przyszliśmy, aby siać Pokój poprzez Miłość. Taka jest misja Człowieka. Dusza potrzebuje naszego ciała, naszego wyboru, naszej świadomości, aby móc się urzeczywistniać.

Człowiek często mówi: „Nie mogę teraz służyć Duszy. Mam ważniejsze sprawy”. Ale jeśli nie służę Duszy, to komu służę? Systemowi? Lękowi? Własnym ambicjom? Oczekiwaniom środowiska? Każda decyzja jest aktem służby. Każda chwila pokazuje, komu oddajemy swoją energię.

Być sługą Duszy to nie znaczy rezygnować z życia. To znaczy nadać mu kierunek. To znaczy świadomie wybierać Pokój zamiast reakcji, Miłość zamiast osądu, odpowiedzialność zamiast ucieczki. To znaczy pamiętać, że każda myśl ma znaczenie, każde słowo niesie energię, każdy czyn buduje albo niszczy.

Może dzisiejszy dzień jest właśnie tym momentem, w którym realnie i rzeczowo przeanalizujemy, komu służymy swoim życiem. Czy służymy temu, co w nas najwyższe, czy temu, co chwilowe? Czy służymy Duszy, czy temu, co oddala nas od jej misji?

Bo służyć będziemy zawsze. Pytanie brzmi tylko: komu.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry