Czy Człowiek w ogóle chce służyć Stwórcy?

Aby Człowiek mógł rozpocząć jakiekolwiek działanie, musi najpierw zbudować w sobie chęć.

Nie wystarczy sama wiedza, dobre intencje czy chwilowe poruszenie.

Bez wewnętrznej chęci służenia Stwórcy – nic nie powstanie lub powstanie tylko na moment.

Każdy z nas wie, że słomiany zapał szybko gaśnie.

Dlatego służenie Stwórcy wymaga mocnych fundamentów –

realnego zrozumienia, po co to robię, dla kogo to robię i jak bardzo tego pragnę.

Zastanówmy się dziś, na ile wypracowaliśmy w sobie chęć służenia Stwórcy.

Czy mamy głębokie poczucie, chęć służenia?

Co oznacza również rezygnację z kierowania własnym życiem na rzecz podążania za własną duszą fizyczności, bycie krystalicznym.

Bez zrozumienia i bez wewnętrznego podejścia

Człowiek nie zbuduje nic trwałego w swoim życiu.

Tylko wtedy, gdy zrozumie, dlaczego chce służyć,

jego działania nabiorą sensu i mocy.

Dziś zapytajmy samych siebie:

Czy ja naprawdę chcę służyć Stwórcy?

A może środowisko, w którym żyję,

pochłonęło mnie tak bardzo, że utraciłem siłę, chęć i potrzebę służenia?

Warto się temu przyjrzeć.

Bo służenie Stwórcy nie oznacza rezygnacji z życia,

lecz nadanie mu sensu.

Każdy z nas może dziś podjąć wewnętrzną, dojrzałą decyzję –

czy chcę iść za swoją Duszą,

czy chcę ją zrozumieć i pozwolić jej mnie prowadzić.

A może to jeszcze dla mnie za trudne,

bo wciąż zbyt mocno trzymam się zabawek świata zewnętrznego?

Niech dzisiejszy dzień stanie się chwilą refleksji i odwagi.

Niech każdy z nas podejmie tę duchową rękawicę –

by świadomie odpowiedzieć na pytanie:

Czy ja naprawdę chcę służyć Stwórcy?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry