
Człowiek XXI wieku w dużej mierze zapomniał, że posiada Duszę. Co więcej, często nie rozumie już, dlaczego w ogóle żyje. Życie zostało sprowadzone do fizyczno-materialnego wytworu, do obowiązku, funkcjonowania, produkcji i przetrwania. A gdzie w tym wszystkim miejsce na energię, która daje życie? Gdzie miejsce na Duszę, która prowadzi Człowieka? Gdzie duchowe życie, bez którego Człowiek traci sens istnienia?
Czas się obudzić.
Czas wrócić do Źródła.
Obdarzać miłością swoją Duszę to znaczy zacząć ją zauważać, słuchać i szanować. To znaczy przestać żyć wyłącznie w świecie materii i zacząć kierować się drogą, która jest głębsza, starsza i spójna z całym stworzeniem. Drogą Stwórcy. Drogą planety, Układu Słonecznego i całego Wszechświata.
Ludzie coraz częściej nazywają siebie bogami, ponieważ potrafią budować rakiety, promy kosmiczne, satelity, samoloty i niezliczone gadżety. Ale warto zadać sobie proste pytanie: kim jest Ten, który to wszystko wykreował? Kim jest Ten, do którego Człowiek nie doleci i którego istnienia nawet nie potrafi pojąć? Gdzie kończy się ludzka pycha, a zaczyna prawda o stworzeniu?
Człowiek stworzył sobie tron, sam na nim zasiadł i ogłosił się panem. Krzyczy, że jest królem, lecz króla poznaje się po czynach. A w czynach Człowieka trudno dziś dostrzec królestwo Pokoju, Miłości i odpowiedzialności za stworzenie. Widzimy natomiast niszczenie, straszenie, wprowadzanie lęku w życie innych istot i całej planety.
Nikt nie wprowadza strachu w życie tak skutecznie, jak Człowiek, który uwierzył, że jest panem wszystkiego. A przecież prawdziwa wielkość rodzi się z pokory, a nie z krzyku.
Dlatego w tych dniach zatrzymajmy się. Wyciszmy to, co sami jako Człowiek wytwarzamy. Zamiast strachu — siejmy Miłość. Zamiast dominacji — wybierzmy odpowiedzialność. Zamiast pychy — wróćmy do Duszy.
Obdarzanie miłością swojej Duszy jest powrotem do Stwórcy. Jest przypomnieniem sobie, kim jesteśmy i po co tu przyszliśmy. I tylko tą drogą Człowiek może odzyskać sens swojego życia oraz harmonię ze wszystkim, co zostało stworzone.
