Co robi nienawiść i złość w Człowieku?

Nauki Kościoła Naturalnego nie są powierzchowne. One dotykają Człowieka na wielu poziomach jednocześnie — ciała, umysłu, Serca i Duszy. Dlatego gdy mówimy o nienawiści, gniewie czy złości, nie mówimy o „emocjach”, które po prostu się pojawiają i znikają. Mówimy o procesie, który realnie niszczy Człowieka od środka.

Nienawiść i złość nie są siłą.
Nie są obroną.
Nie są prawdą.

Są robieniem sobie krzywdy.


Zamknięcie Serca przed samym sobą

Gdy Człowiek pozwala sobie na złość, gniew czy nienawiść, robi coś bardzo konkretnego:
zamyka swoje Serce.

A Serce nie jest tylko organem.
Serce jest przestrzenią, w której mieszka Dusza Fizyczności.
Jest miejscem kontaktu ze Stwórcą.

Zamykając Serce, Człowiek nie zamyka się przed „światem”.
Zamyka się przed sobą.
Przed własnym sumieniem.
Przed własnym prowadzeniem.
Przed Stwórcą mieszkającym w nim.

I wtedy pojawia się pytanie, którego często nikt nie chce zadać:

Co my właściwie robimy?

Czy Człowiek rozumie, że własnoręcznie odcina się od tego, co go stworzyło?
Od tego, co daje mu czucie, rozeznanie, pokój i miłość ?

A gdzie wtedy jest rozumność?
Gdzie jest Człowieczeństwo?
Gdzie godność i dostojeństwo, które są naturalnym stanem Człowieka żyjącego w zgodzie ze Stwórcą?

Złość, nienawiść i strach odsuwają Człowieka od Człowieczeństwa.
Sprawiają, że reaguje, zamiast żyć.
Że walczy, zamiast rozumieć.
Że niszczy, zamiast budować.


Świat zewnętrzny działa prosto.
Karmi się tym, co z Człowieka wypływa.

Gdy Człowiek się złości, nienawidzi, boi — świat zewnętrzny wie, że Człowiek zszedł ze ścieżki Stwórcy.
I właśnie tym się karmi.

Nie dlatego, że chce „naszego dobra”.
Lecz dlatego, że żyje z oderwania Człowieka od siebie samego.

Jedyną realną zmianą jest wycofanie swojej energii

Każdy Człowiek, który wraca do siebie —
do Serca,
do Duszy,
przestaje zasilać świat, który żyje z chaosu
.

I to jest jedyna skuteczna droga.


Powrót do siebie

Kościół Naturalny nie uczy walki ze światem.
Uczy powrotu do Człowieka.

Do Serca, które czuje.
Do Duszy, która kocha bezwarunkowo.

Gniew, nienawiść i strach są znakami ostrzegawczymi.
Nie po to, by je pielęgnować.
Lecz po to, by się zatrzymać i zapytać:

Dlaczego oddalam się od siebie?

Każdy, kto zaczyna żyć w zgodzie z tym, co prawdziwe- zaczyna kochać bezwarunkowo.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry