
Przyjrzyjmy się dziś, czym naprawdę jest nasz charakter i jak wpływa na nasze życie.
Człowiek XXI wieku, szukając przyczyn swoich problemów, patrzy na jedzenie, używki, stres, na wszystko, co zewnętrzne.
A tymczasem prawdziwy problem mieszka w naszym charakterze.
To właśnie charakter prowadzi nas do obrażania się, atakowania innych, do tworzenia oczekiwań wobec świata i siebie samego.
To on potrafi nas nękać, wpędzać w poczucie winy, w gniew i żal.
A gdy charakter kieruje człowiekiem – Dusza milknie.
Ludzie nauczyli się żyć bez Duszy Fizyczności, zapomnieli, że to ona jest naszym kompasem.
Zaczęli czerpać radość z materii, z posiadania, pozycji i uwagi.
I właśnie to zgubiło Człowieka.
Każdy, kto, choć kilka godzin dziennie pracuje ze swoją Duszą Fizyczności,
nigdy nie da się zwieść materii.
Bo Dusza nie potrzebuje mieć — Dusza pragnie być.
A gdy już jesteśmy w Sercu i pragniemy naprawdę dojrzeć Duszę,
nie kombinujmy — zacznijmy jej słuchać.
Przestańmy pozwalać, by nasz charakterek nami dowodził.
Niech to on stanie się naszym uczniem, a nie przywódcą.
Dziś jest dzień, by przyjrzeć się swojemu charakterowi —
czy my nad nim panujemy, czy on panuje nad nami?
Spójrzmy, jak łatwo się nakręcamy.
Jak chętnie omawiamy cudze cechy, krytykujemy, porównujemy.
A przecież wtedy atakujemy samych siebie.
Złoszcząc się na kogoś — złoszczę się w siebie.
Osądzając innych — zasilam własne emocje, które niszczą harmonię w moim wnętrzu.
Człowiek jest dziwny: wie, że coś mu szkodzi, a mimo to to powtarza.
Wie, że złość zatruwa ciało, że zmienia strukturę wody w organizmie,
a jednak pozwala, by emocje zdominowały jego naturę.
Jak więc możemy się uzdrowić,
jeśli wciąż karmimy te same uczucia i emocje,
które nas niszczą?
Dzisiejszy dzień niech będzie chwilą zatrzymania i refleksji:
czy chcę zapanować nad swoim charakterem,
czy nadal pozwalam, by to on decydował o moich reakcjach?
Wystarczy, być uważnym i obserwować siebie,
zanim coś powiemy – zrozumieć, z jakiego miejsca we mnie to płynie.
Realnym narzędziem do zmiany charakteru jest system budowania podejścia i praca za jego pomocą z odkwaszaniem naszych emocji.
Bo tylko ten, kto zatrzyma się, choć na moment,
może naprawdę zobaczyć siebie.
I wtedy charakter przestaje być panem –
staje się narzędziem Duszy.
